Agencja WoMM

Reakcja online, czyli jak wyprzedzić konkurencję w walce o klienta

Konkurencja na rynku jest bardzo silna. Jakąkolwiek branżę weźmiemy pod uwagę, zawsze znajdziemy się wśród innych firm walczących o każdego klienta. Nie o grupę klientów, ale o każdą jednostkę, dzięki czemu będzie można osiągnąć jeszcze większy zysk. Jak być numerem jeden wśród innych firm?

Real – time marketing- jego definicja

Wyobraźmy sobie sytuację. Przez kilka ostatnich lat pracowaliśmy w ukryciu nad danym produktem X. Z zaufanym sztabem ludzi opracowaliśmy strategię działań oraz zainwestowaliśmy w kampanię na ogromną skalę. Wyruszyliśmy z promocją, opracowaliśmy analizę rynkową, zainwestowaliśmy pieniądze w SEO i…okazało się, że nasza konkurencja była o wiele lepsza. Dlaczego? Ponieważ zareagowali oni na nośne wydarzenie, dzięki czemu udało im się podbić serca swoich klientów.

Takie wydarzenie opisuje się jako real-time marketing. Firmy chcące być numerem jeden doskonale wiedzą jak wykorzystać w swojej kampanii reklamowej różnego rodzaju wydarzenia. Przy czym należy zauważyć, że muszą być to jakieś spontaniczne, nieplanowane wydarzenia kulturalne, polityczne lub społeczne. Kilku specjalistów uważa, że pod takie wydarzenia można podciągnąć Boże Narodzenie, Wielkanoc, Walentynki, Dzień Dziecka, itd. jednak takie kampanie można z góry zaplanować, ponieważ mają one swoje stałe daty. Real – time marketing związany jest jednak z jakimś gorącym newsem z ostatniej chwili, którego nie da się z góry zaplanować.

Początkiem tego zjawiska (real-time marketing należy do młodych narzędzi) było Oreo. Chyba każdy z nas zna te czarno – białe ciastka z kremem w środku. Post, który firma Oreo wkleiła w bardzo szybkim czasie na swoim koncie uzyskał 15 000 retweetów. Chodziło dokładnie o finał Super Bowl na stadionie w roku 2013. Doszło wtedy do do awarii elektryczności i cały stadion ogarnęły ciemności. Tą sytuację firma Oreo wykorzystała w bardzo szybkim tempie, dzięki czemu na koncie przybyło im ponad 2000 obserwujących na Twitterze i 34 000 na Instagramie (“You can still dunk in the dark”). Prawda, że jest to zręczne wykorzystanie kampani RTM?

Jak planować real – time marketing?

Czy RTM da się zaplanować? Oczywiście, że nie. Trzeba jednak umieć wyczuć sytuację, którą należy wykorzystać podczas swojej pracy. Co jest więc ważne?

Przede wszystkim refleks. Trzeba wiedzieć nie tylko na jakie wydarzenia należy reagować ale również należy od razu mieć pomysł na ich zręczne wykorzystanie. Liczy się refleks, jednak nie należy przy tym popełnić jakiejś pomyłki za którą nasza firma może ucierpieć w zyskach. RTM nie można odpuszczać sobie nigdy – nawet, jeżeli jest tu mowa o weekendach i świętach.

Bądźmy oryginalny. Są takie wydarzenia, które zyskują rozgłos na całym świecie. Trzeba jednak być o wiele bardziej oryginalnym od swojej konkurencji, ponieważ nasz news nam wydawać może się śmieszny, interesujący. Wśród potencjalnej grupy klientów mieć zupełnie inny odbiór – wręcz nudny lub też irytujący. Zróbmy wszystko aby wyróżnić się w tłumie. Przy czym nie można zapomnieć o tym, że przekaz nie może być ciężki w odbiorze. Stawiajmy na oryginalność ale w jak najprostszej formie.

Nie można zapominać, że ważne są nie tylko social media ale również inne źródła marketingowe, jak np. popularne bannery, billboardy. Social media mogą być numerem jeden (przynajmniej nikt nie powie, że podrobiliśmy ich pomysł). Postaramy się również o jak najszybsze ukazanie się reklam na mieście, w prasie, telewizji.

Tak, internet to takie miejsce, które zajmuje mnóstwo czasu. Zamiast siedzieć w sieci można popracować nad pomysłem na nowy produkt. Jeżeli jednak myślimy o zręcznym wykorzystaniu RTM musimy przynajmniej kilka razy dziennie odwiedzać nie tylko social media, ale również serwisy z wiadomościami, dzięki czemu będziemy ze wszystkim na bieżąco i nic nam nie umknie.

 

Real-time marketing to dobry pomysł na wyprzedzenie swojej konkurencji, jednak nie zapominajmy, że jest tutaj ważna każda cenna minuta od czasu wykorzystania newsa.

[Głosów:2    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *